Game over....
Komentarze: 0
Wczoraj wlaśnie tak na dobre zamknęlam rozdzial mojego życia związany z policjantami. Nie da się go wymazać tak calkowicie, ale to chyba dobrze.... pozostanie mi troche wspomnień, jakieś urywki wspólnie spędzonych chwil, szczępki rozmów... pewnie w miarę uplywu czasu będą się one zacierać, ale chyba do końca ich nie zapomne.... troszeńke szkoda mi tylko, że pare spraw zostalo w kwestii niedomówień... ale może tak mialo być.... chociaż z drugiej strony może latwiej byloby mi zacząć nowy rozdzial książki zwanej moim życiem...
Game is over but...... chyba oboje ją przegraliśmy panie wladzo......
Dodaj komentarz